piątek, 12 lipca 2013

TARATOR a la Magdalenkowe Frykasy



Prawdziwy tarator to bałkański chłodnik na bazie wody, oliwy z oliwek i mleka / jogurtu. Ale, jak każda potrawa w mojej kuchni, musi być trochę spolszczona. I tak też się stało w przypadku tej zimnej zupy, idealnie nadającej się na upalne dni.
Ten bałkański rarytas nauczyła mnie robić moja Teściowa, która ze swoją rodziną, czyli Mężem mym
i mężem swym, prawie co roku jeździli na wakacje, właśnie na Bałkany. Tam często zajadali się taratorem, a przepis przywieźli ze sobą do Polski. Kiedy wkradłam się w łaski Teściowej, dbając oczywiście o swojego Synka, czyli Ojca Dzieci mych, przekazała mi sposób na to cudeńko. A ja jak chcę się przypodobać mojej Połówce – dogadzam Mu właśnie tym taratorem. I DZIAŁA !!!

Do taratora dodaje się czuszkę - bardzo ostrą papryczkę pochodzącą z Bułgarii właśnie.






















TARATOR
Składniki:
  • 1 część jogurtu typu greckiego
  • 1 część kefiru
  • rzodkiewka
  • świeży ogórek
  • koperek
  • szczypiorek
  • czerwona papryka
  • dużo czuszki – piekielnie ostrej małej papryczki
  • dużo czosnku
  • sól

Kefir wymieszaj razem z jogurtem.
Rzodkiewkę umyj i pokrój w kostkę.
Ogórek obierz ze skóry i również pokrój w kostkę.
Paprykę umyj, usuń gniazdo nasienne i zrób to samo, co z rzodkiewką i ogórkiem, czyli pokrój w kostkę.
Koperek i szczypiorek umyj i drobno poszatkuj.
Czuszkę drobno pokrój pamiętając, że najwięcej „ostrości” mają w sobie pestki.
Czosnek obierz i przepuść przez praskę.
Wszystkie składniki dokładnie wymieszaj, naczynie przykryj i wstaw do lodówki.
I zapewniam Cię, że jest to danie piekielnie ostre, piekielnie zdrowe i piekielnie smaczne!
Smacznego !

ważna uwaga !!!      podobno ostre smaki, chilli, tabasco,
                                           czuszka  . . .  i takie tam, najlepiej gasi
                                           w "paszczach" naszych wódka, ale . . .
                                           ciepła wódka !!!
                                           (Twoje zdrowie!!!!!!!)